Relacja z 5 dnia sztafety – pogoda zaczyna sprzyjać

W końcu pogoda przestała być naszym przeciwnikiem, a jazda stała się przyjemniejsza mimo dość niskiej temperatury powietrza.

Dzisiejsza trasa rozpoczęła się od Kielc jednak miejsce startu było dość nietypowe. Uczestnicy postanowili wybrać na tę okoliczność teren przed Świętokrzyskim Centrum Onkologii skąd pozdrowili Marcina w nagraniu, które możecie zobaczyć poniżej.

Kolejnym przystankiem naszej sztafety były Starachowice jednak zanim uczestnicy tam dojechali musieli się zmierzyć z bardzo poważnym problemem. Okazało się, że nawigacja, która prowadziła uczestników wybrała im „najszybszą” trasę, jak się później okazało niekoniecznie po utwardzonych drogach.

 

Uczestnicy musieli zawrócić z tej trasy i wrócić około 1500 m aby móc dalej jechać asfaltową drogą. Pomimo około godzinnego opóźnienia dojechali do Starachowic, gdzie szczęśliwi przekazali bransoletę kolejnej zmianie.

Ze Starachowic „pałeczka” przejechała do Szydłowca. Jeden z naszych uczestników, dosłownie na chwilę przed startem wycofał się z akcji z powodu choroby jednak chcąc wesprzeć kolegów wsiadł w samochód i przejechał nim za uczestnikami aż do Puław jako service car, dbając o ich bezpieczeństwo, a przy okazji jako fotoreporter.

 

 

Pomimo chłodu, który towarzyszył uczestnikom i bardzo natężonego ruchu samochodowego udało się dowieźć bransoletę do Radomia, gdzie przed Komendą Wojewódzką Policji nastąpiło przekazanie jej kolejnemu uczestnikowi.

Ku zdziwieniu naszych rowerzystów poza uczestnikiem, który przywiózł „pałeczkę” pojawiła się także Pani Rzecznik Prasowa, która w imieniu Pana Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KWP zs. w Radomiu mł. insp. Jacka Mnicha zaprosiła uczestników na ciepłą herbatę, do gabinetu Pana Naczelnika, który na nich czekał. W geście wsparcia akcji oraz zadbania o bezpieczeństwo naszych cyklistów Pan Naczelnik przekazał im odblaskowe plastry oraz światło ostrzegawcze koloru czerwonego.

Na trasie do Puław szybko zapadał zmrok więc nasz kolega „Gośka” starał się jak najszybciej jechać aby kolejna zmiana nie jechała o zbyt późnej godzinie. W trakcie przejazdu okazało się, że uszkodził się tylny hamulec w rowerze „Gośki” ale mimo to bezpiecznie dojechał do kolejnej zmiany co na bieżąco relacjonował za pośrednictwem Facebooka.

Zanim Marek dojechał do Puław zrobiło się zupełnie ciemno jednak dobry humor nie opuszczał naszych uczestników.

Uczestnicy nie zwlekali z wyruszeniem w trasę do Lublina, bo była już i tak późna godzina. Dokładnie o godzinie 23:00 Nastąpiło przekazanie bransolety zmiennikom, którzy w dalszą trasę wyruszą dopiero kolejnego dnia, a czeka ich trasa do Sandomierza w legendach zwanego Małym Rzymem.

Dziękujemy wszystkim dzisiejszym uczestnikom za udział w akcji, zaangażowanie i poświęcony czas. Bez Was akcja by się nie udała!

Podsumowanie etapu:

  • Przejechany odcinek: 239 km
  • Ilość uczestników: 7 osób

Pora na zasłużony odpoczynek i oczekujmy kolejnego etapu.

Jerry

Napisz komentarz