(NIE)Normalni! Poznajcie Joannę Kwiatkowską z KPP w Iławie, na co dzień zapaloną rowerzystkę.

Nasi Herosi to nie tylko zapaleni sportowcy, uczestnicy zawodów, zdobywcy medali. To także ludzie z pasją, którzy angażują się w różne ciekawe przedsięwzięcia. Poznajcie Joannę Kwiatkowską z Komendy Powiatowej Policji w Iławie.

Joanna na co dzień jest rzecznikiem prasowym KPP w Iławie. Dodatkowo zajmuje się profilaktyką nieletnich, a wspólnie z Urzędem Miejskim w Iławie opracowali podręczny kodeks rowerzysty, który rozdawany jest uczniom tamtejszych szkół podstawowych. Poza służbą, a nawet w jej trakcie to zapalona rowerzystka promująca zdrowy styl życia.

Tak w skrócie wygląda osoba Joanny Kwiatkowskiej, zobaczcie co nam powiedziała podczas krótkiego wywiadu.

MNR: Nie możemy nie zapytać czy interesuje Cię tylko rower?

Joanna Kwiatkowska (JK): Oczywiście, że nie, różne dyscypliny.  Zaczęło się od zumby ponieważ chciałam zacząć trochę kontrolować siebie, swoje ciało. Urodziłam dwójkę dzieci. Mam 8 letnią córkę i 5 letniego syna,  chciałam coś zrobić dla siebie. Zawsze kochałam  jazdę na rolkach, więc zdarzały się sytuacje kiedy na rolkach jechałam na zumbę i po zumbie jeszcze objeżdżałam nasz mały Jeziorak.

MNR:  Mówisz o rolkach więc skąd się pojawiła przygoda z rowerem?

JK:  Od dawna uwielbiam jeździć na rowerze. Pierwszy taki mój prawdziwy rower kupiłam sobie mając 18 lat. Wcześniej to był jakieś składaki. Ten mój rower używałam  do momentu kiedy dwa razy przewrócił mi się on z córką która siedziała w foteliku. Były to niebezpieczne sytuacje, obawiałam się o zdrowie i życie mojego dziecka dlatego zmieniłam górala z męską ramą na rower miejski i takim jeździłam przez 2 lata pokonując kilometry na terenie naszego kraju jak i również poza nim.

MNR: To gdzie najdalej zawędrował Twój jednoślad?

JK: Rower zabieram ze sobą do Bawarii, gdy jadę w odwiedziny do mojej siostry. Świetne tereny nie tylko na rower, ale też do biegania i na rolki. Byliśmy już 4 razy w Karlskronie w Szwecji i tam zwiedzaliśmy przepiękne okolice.

MNR: Jak wygląda Twój trening?

JK: Jednego dnia szybko po pracy jadę na krótką przejażdżkę na rowerze, innego dnia wieczorem idę pobiegać, kolejnego mam zajęcia z zumby. Staram się być po prostu aktywna. Mam bardzo dużo obowiązków na głowie, bo po za pracą muszę opiekować się swoją babcią. Czasem mam tak napięty grafik, że trening organizuję w drodze powrotnej do domu, po pracy.  Na akcję MNR kupiłam sobie szosę. Zawszę interesowała mnie jazda na takim rowerze, mogę powiedzieć, że jest super!

MNR: Startujesz w zawodach?

MM: Startowałam w wyścigu Pięciu Jezior w Iławie, gdzie zajęłam drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej, było to w kwietniu 2017. Następnie z takich sukcesów jest to pierwsze miejsce w pierwszych jesiennym maratonie MTB o Puchar Wójta Gminy Rybno. Wtedy zajęłam pierwsze miejsce w swojej kategorii wiekowej, a w Open byłam druga. Czasem biorę udział w zawodach biegowych. Jest to bardziej na zaliczenie, nie jest to moja koronna dyscyplina.

MNR: Trenujesz w wolnej chwili, nie zawsze regularnie, a w zawodach MTB odnosisz sukcesy, jak to robisz?

MM: W wyścigu Pięciu Jezior była to dla mnie wielka niespodzianka i super satysfakcja. Natomiast na tym drugim maratonie MTB miałam trochę szczęścia. Założyłam zwykłe buty, a na trasie było bardzo dużo odcinków pełnych błota. Zawodniczki jadące na SPD miały duże problemy. Udało mi się pokonać osoby na co dzień trenujące w klubach.

MNR: Co myślisz o inicjatywie Munduru na rowerze- sztafetowym rajdzie po Polsce?

MM: Świetna inicjatywa, brakowało czegoś takiego. Warto dodać o słowo  życzliwości w innych jednostkach jak np. w Braniewie, gdzie przywitano sztafet bardzo ciepło:) Mamy wspólny cel i widzę, że kolejna edycja będzie jeszcze lepsza!

MNR: Czym jest dla Ciebie mundur?

MM: Jest dla mnie czymś ważnym, jest to wyróżnienie dla każdego policjanta i cieszę się, że mogę go nosić od 12 lat. Codziennie w swojej pracy staram się go godnie reprezentować udzielając wywiadów do prasy czy rozmawiając z przedszkolakami o bezpiecznej drodze do szkoły.

MNR: Co byś chciała powiedzieć innym funkcjonariuszom?

MM: Warto działać, ja cały czas coś wrzucam na fejsa, staram się motywować. Cieszy mnie to, że moje dzieci też łapią bakcyla, że można pogodzić naszą pracę z pasjami.

MNR: Czy jesteś nienormalna?

MM: Tak :), jestem zakręcona:)

MNR: Na koniec. Jakie jest Twoje motto?

MM: „Żadne ciastka czy mu-finki nie zastąpią endorfinki:)”

MNR: Załoga MNR życzy Ci dalszych sukcesów w życiu sportowym jak i zawodowym. Liczymy na to, że pochwalisz się nimi na łamach portalu Mundurnarowerze.pl 🙂

admin Autor

Napisz komentarz