Kilka słów, które odczytała żona Marcina podczas finału MNR w Białymstoku

Słowa mają wielką moc, jeśli płyną z serca.

Bransolety Marcina i Jego żony Andżeliki wraz z „żółtą” czterotysięczną przekazaną przez kolegę Artura Formienko podczas finału akcji MNR w Białymstoku.

Podczas finału akcji Mundur na rowerze 2017 – Kręcimy dla Marcina, głos zabrali gospodarze w osobie Pana Komendanta Miejskiego Policji w Białymstoku, współorganizatorzy w osobach Pana Prezesa ZW NSZZP w Rzeszowie oraz w imieniu Pana Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie mł.insp. Jacek Lisak. Pośród tych wszystkich wypowiedzianych słów najważniejsze były te odczytane przez żonę naszego kolegi Marcina, Panią Andżelikę. To one były dla nas zwieńczeniem 23 dni jazdy na rowerach, wielu kropel potu, wielu godzin suszenia odzieży i nie jednokrotnie wielu kropel krwi.

Poniżej prezentujemy słowa Marcina:

„Nie sposób wymienić dziś wszystkich osób, którym chciałbym podziękować, za Ich zaangażowanie, poświęcenie i realizację akcji Mundur Na Rowerze, pod tytułem Kręcimy dla Marcina. Bardzo cieszę się, że patronatem honorowym całą akcję objął Komendant Wojewódzki Policji w Rzeszowie nadinsp. dr Krzysztof Pobuta. Dziękuję również Związkowi Zawodowemu za wkład, organizację i pomoc podczas sztafety. Dziękuję organizacji IPA, która cały czas obecna była w tym projekcie. Dziękuję naszym serdecznym przyjaciołom, organizatorom akcji. Pomimo, że nie mogłem uczestniczyć w etapach sztafety, to zapewniam Was, że codziennie śledziłem całą akcję na portalach internetowych.  Na pewno bardzo chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom sztafety, bo tak na prawdę do Oni są jej bohaterami i gdyby nie uczestnicy to nie byłoby nic. Dziękuję za zaangażowanie, wysiłek, chęci i przede wszystkim dobre serce tym, którzy przyczynili się do tego, że Mundur Na Rowerze uzyskał taki ogromny wydźwięk. Dodaje mi to siły w walce z chorobą.

Dziękuję za to co od Was otrzymałem, jesteście wielcy!”

Marcin.

 

Jerry Autor

Napisz komentarz